Porównanie CSV i SWH

CSV a SWH – artykuł autorstwa Moniki Soukupovej (sędzia FCI, hodowca CSV i SWH)

Historia rasy CSV jest opisana w szczegółach. O Saarloosach niewiele informacji się zachowało, bazuję też więc na artykułach wieloletnich hodowców SWH z zagranicy.

Początek obu ras jest praktycznie taki sam. On x Wilk w typie Euroazjatyckim. W Czechach Wilki użyte do utworzenia rasy csv pochodziły z rejonu Karpat. Pierwsza Wilczyca Fleur pana Saarloosa pochodziła z Syberii. Niektóre encyklopedie kynologiczne opisują, że przy tworzeniu rasy swh był użyty Wilk Kanadyjski, te informacje są jednak bezpodstawne, jak już wspomniałam w artykule „Otaznicich kolem SAV”.

Różnice między tymi dwoma rasami są ciężkie do rozpoznania nawet przez specjalistów, a co dopiero dla laików. W obu rasach występuje wiele osobników w typie „pomiędzy”, które mogłyby reprezentować zarówno Wilczaki swh jak i csv. Niektóre CSV proporcjami bardziej przypominają Saarloosy, a niektóre Saarloosy mogłyby być dobrymi przedstawicielami CSV!

Jednak wzorce obu ras są napisane jasno. Różnice eksterierowe mamy głównie w proporcjach głowy, osadzeniu i długości uszu, długości ogona i kształcie zadu. Wyłącznie Saarloosy występują w barwie leśno-brązowej i białej, CSV może być tylko wilczasty.

Opis uszu CSV: stojące, cienkie, trójkątnego kształtu, krótkie (tzn. nie większe niż 1/6 wysokości w kłębie); podstawa ucha i zewnętrzny kącik oka leżą na jednej linii…

Opis uszu SWH: średniej wielkości, „mięsiste”, trójkątne o zaokrąglonych końcach. Wnętrze ucha owłosione. Uszy są osadzone na wysokości oczu. Uszy są bardzo ruchliwe i wyrażają emocje i uczucia psa. Niepożądane są uszy spiczaste lub wysoko osadzone. Uszy osadzone zbyt szeroko psują wyraz głowy i są mniej pożądane.

Patrząc okiem laika, Saarloos o takim samym wzroście co CSV, sprawia wrażenie psa bardziej „uszatego”.

U CSV ogon jest osadzony wysoko, grzbiet nie powinien opadać a sprawiać wrażenie prostego, jest nieco opadający przy zadzie. Najlepiej gdy ogon CSV sięga okolicy stawu skokowego.

Ogon SWH jest osadzony nieco niżej, jest też dłuższy i przekracza idealną dla CSV granicę stawu skokowego.

Osobiście uważam, za bardziej istotne różnice w charakterach obu ras.

Wzorzec klasyfikuje Saarloosy jako rasę psów towarzyszących, CSV są zaliczane do psów pracujących.

Wilczaki csv posiadam od roku 1986. Dzisiaj mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że CSV jest to PIES, zdolny do nauki, szkolenia, współpracy z człowiekiem. Wszystkie plotki, które jeszcze krążą o rasie, pochodzą z czasów formowania się rasy, kiedy hybrydy i psy z krzyżowania między liniami były mało społeczne, problematyczne i z niewyrównanymi charakterami. Od hybryd droga jest już daleka, a cel selekcji jasno określony. Popularność tej rasy, łatwy dostęp do informacji (żyjemy w epoce Internetu), oraz nowe hodowle powstające na całym świecie, pokazują rzeczywistą wartość tej rasy.

Obecnie także na wystawach psów kładzie się duży nacisk na charakter i sposób prowadzenia CSV, znacznie bardziej niż w przypadku SWH, gdzie wybryki charakteru i nerwowe zachowanie jest bardziej tolerowane. Jednak nie u CSV. Skoro CSV nazwany jest rasą pracującą, musi wykazać się co najmniej podstawową stabilnością charakteru, która demonstrowana być powinna jako doskonała prezentacja w ringu oraz kontrola uzębienia bez sprzeciwu.

Sama jestem sędzią ras CSV i SWH i mam dla wyskoków ich charakterów sporo pobłażania. Jednak tytuł BOB powinien zawsze trafić do CSV o stabilnym charakterze. Na finałach MWPR nie ma prawa znaleźć się zwierzę o klinowatej głowie i jasnych oczach, ale z nerwowym charakterem. Pies musi być trochę „showmanem” i umieć sprzedać swoją jakość. Po to są wystawy.

CSV to nie pies dla każdego – tak samo, jak i nie dla każdego psem jest Doberman, Rottweiler, czy Owczarek Niemiecki. Każda rasa ma swoje własne cechy, o których dzisiaj pisać nie chcę. Z rasy CSV odchowałam około 150 szczeniąt, ale właściwie nigdy przez te lata, nie sprzedałam szczenięcia wystraszonego, naprawdę przerażonego. Każdy hodowca ma obawy, że sprzeda zwierzę niewychowane, ciężkie do prowadzenia, które mogłoby mieć słaby kontakt, być niezrozumiane lub nie spełniać zbyt wysokich oczekiwań właściciela. Na szczęście tego nie zaznałam. Ja po prostu Wilczakom wierzę.

Saarloosy są inne. Na tą rasę znacznie bardziej oddziałują wilcze geny. Tak naprawdę to selekcja na charakter była prowadzona jedynie w początkach samotnej hodowli pana Saarloosa, który uparcie poszukiwał użytkowości dla tej rasy. Z czasem wszystkie jego wysiłki spełzły na niczym. Trzeba też uświadomić sobie, że Saarloosy to rasa, która powstała dzięki zaledwie jednemu hodowcy!

Hodowlę CSV podjęła Armia Ludowa Czech, badania prowadzono pod nadzorem pana Hartla, ale rąk które dbały o wyhodowane hybrydy były dziesiątki, setki! Żołnierze psy wychowywali, sprawdzali, ćwiczyli. Później w hodowli CSV uczestniczyło też wielu cywilów. Baza genetyczna do rozwoju rasy dla CSV była większa i także selekcja była ostrzejsza i bardziej świadoma, niż przy SWH.

Holendrzy bardzo pilnowali swojej rasy i nadal trudno stać się właścicielem SWH, próbując spełnić warunki jakie stawia holenderski klub. Z jednej strony rozumiem ich obawy, z drugiej strony, nadmierna skrytość i niechęć do komunikowania się i współpracy, skazuje rasę na większą izolację i obojętność.

U moich Saarloosów uwielbiam szczególnie ich wewnętrzny spokój i niesamowitą zdolność do „przylgnięcia” do ukochanej osoby. Czeweczki tak nie potrafią. Chętnie podskoczą, szczypną i biegną dalej.

SWH to pies skomplikowany i zamknięty na świat – to introwertyk. Jest psem tylko jednego właściciela! Moje Czeweczki zawsze uznają wszystkich członków rodziny i nie było problemu z porozumieniem się czy prowadzeniem. Moje Saarloosy respektują tylko mnie. Innych członków rodziny akceptują sporadycznie i po swojemu.

Podobne rzeczy pisze się o CSV, jednak kto nie zaznał wychowania Saarloosa, nie łatwo uzmysłowi sobie o czym mowa. Saarloos tym bardziej kocha swojego pana, im bardziej nie akceptuje otoczenia. Dlatego zawsze zachowuje swoją dumę i niezależność. Ich ostrożność i nieufność wobec obcych, lub do tych, którzy byli niesprawiedliwi względem nich w jakikolwiek sposób jest czasem skrajna, trzeba to zrozumieć i zaakceptować. Wilk w naturze też tylko raz się myli. Więc na całe życie zapamiętują negatywne doświadczenia.

Doświadczenia pozytywne mogą przyswajać powierzchownie, szkolenie powinno się składać z dużej liczby powtórzeń. Na podstawowym posłuszeństwie, przy odrobinie wysiłku, Saarloos sobie poradzi. Mają doskonały węch, jednak trudno je zmusić do wykorzystania go dla nas. Motywacja powinna być pozytywna. Moje psy ćwiczą na smakołyki!

Bonitacja Saarloosów na sposób CSV jest nie do pomyślenia. Zapomnijcie o strzelaniu i pozorancie. Takim sposobem musiałoby się odrzucić 95% SWH. Takiej selekcji charakteru SWH nigdzie za granica się nie przeprowadza.

Francuzi opracowali test dla Saarloosów, który nie jest obowiązkowy, opisuje tylko charakter i naturalna reakcję zwierzęcia. Test składa się z kontroli chipa, przejścia po nieprzyjemnym podłożu, przejścia koło grupy osób, na koniec pies na smyczy zostaje przekazany obcej osobie, która z nim odchodzi i wraca do właściciela. Pies może się bać, nigdy nie powinien być agresywny.

Saarloos to pies bardzo uparty – najwyraźniej po swoim twórcy 😉 Wilczaki Saarloosa lubią towarzystwo innych psów, lepiej dogadują się z psami niż Wilczaki CSV. Np. na wystawie, gdy zbierze się kilka SWH, potrafią układać skupiska z własnych ciał, przytulać się i chować się jeden za drugiego. Czeweczki tak nie robią. U nich, każdy osobnik jest uważany za konkurenta i traktowany nieprzyjaźnie.

Saarloosa mogę polecić jako psa rodzinnego, na spacer, do ogrodu, do grupy psów. Dla ludzi spokojnych, cierpliwych, lub dla człowieka samotnego, nie mającego wysokich wymagań szkoleniowych, szukającego wiernego, podobnego do Wilka przyjaciela.

Z upływem lat, Saarloos staje się zrównoważonym i miłym towarzyszem.

Do mieszkania w bloku ten pies nie jest wskazany, w młodości mocno demoluje, ciężko znosi samotność! Jednak w Waszym towarzystwie może być gdziekolwiek, w domu będzie towarzyszem przy telewizji, nawet na całe godziny. SWH kocha stabilizację, środowisko i ludzi których dobrze zna. Nie jest psem dla człowieka, który potrzebuje psa do wsparcia własnej niepewności i frustracji i chce psa opiekuna.

SWH jest psem, ale jego zachowanie jest uderzająco podobne do zachowania Wilków w niewoli. Niemniej jednak, są osoby, którym z przyjemnością polecam SWH i przyjemność może być po obu stronach. Wilka nigdy nie polecam jako członka rodziny!

Wystawy powodują u Saarloosów głęboki stres i depresję. Z latami, pies nauczy się jak radzić sobie ze stresem i chaosem. Trzeba to jednak wypracować. Jeśli chcecie wystawiać Saarloosa, nie można poddać się jego splinowi, a po prostu jeździć i jeździć…wystawiać i wystawiać.

Należy zauważyć, że wiele zależy od przewodnika Saarloosa. Znam osoby, które mają z SWH egzaminy z posłuszeństwa, są nawet w stanie trenować wg reguły IPO z obroną, są i psy wykorzystywane w dogoterapii. Jeśli nie mają wrodzonej nieśmiałości do obcych, są elastyczne, a ich wewnętrzny spokój jest dobrą bazą do wykorzystania w terapii z udziałem psa. Zdarzają się i Saarloosy z wyrównanym charakterem i łatwe do wyćwiczenia, tak jak i czasem rodzą się CSv ciężkie do szkolenia.

Istotny wpływ na zachowanie psa ma oczywiście właściciel i jego zdolność blokowania pewnych cech negatywnych. Dobrze wiem jednak, że dziedzictwo genów jest czasem niewygodne, wymaga wiele wysiłku i cierpliwości i człowiek nie może zbyt szybko się poddawać.